JOANNA SOŁTISIAK :: WYWIAD Z AMBASADOREM

2018-07-30

30.7.2018 r. autor: Łukasz Zdanowski

Wywiad z Joanna Sołtysiak, aktualną Mistrzynią Polski ½ IM kat. PRO, która na co dzień buduje reaktory atomowe i możliwe, że to jest źródło jej nieujarzmionej energii :)

Łukasz Zdanowski: Cześć, czy to prawda, że budujesz właśnie tunel!?

Joanna Sołysiak: Tak, aktualnie pracuję przy budowie Europejskiego Rodła Spalacyjnego, czyli mówiąc prościej, buduję reaktor jądrowy. Tunel służy do przyspieszania protonów niemalże do szybkości bliskiej prędkości światła i ich zderzeniu z atomem, w wyniku czego następuje wydzielenie się energii jądrowej. Wcześniej pracowałam przy budowie 10-kilometrowego tunelu kolejowej, drążonego w skale, a więc można powiedzieć, że tunele mnie „wciągnęły”.

Odpowiadasz za ważne inwestycje, rozumiem, że w pracy trudno wtedy o taryfę ulgową. Jak między budowaniem mostów i tuneli wygospodarować czas na budowanie własnej formy?

Taryfy ulgowej w pracy nie mam. Praca, jak trening, musi zostać wykonana. Większość współpracowników traktuje mój triathlon jako hobby i często nie zdają sobie sprawy, ile tak naprawdę trenuję i na jakim poziomie jestem. Jedyną taryfa ulgowa, jaką dostałam od pracodawcy, jest możliwość rozpoczęcia pracy o godzinie 8.00. Jak to bywa w branży budowlanej, zazwyczaj pracę zaczyna się wcześnie rano - u mnie na budowie jest to godzina 7.00. Dzięki temu mam możliwość wykonania treningu jeszcze przed pracą, około godziny 6.00. Po porannym treningu gonię do pracy, żeby się nie spóźnić, a wieczorem około godziny 19.00 wykonuję drugą jednostkę treningową. Czasami wydaje mi się, że budowanie tuneli jest niezbyt skomplikowane w porównaniu do budowania własnej formy :)

Wyjaśnij nam proszę, czym różni się triathlonista amator od zawodnika kategorii PRO, do której należysz.

Starty w kategorii PRO to zupełnie inny świat. Dynamika startu i sam przebieg rywalizacji jest dużo szybszy niż start w kategorii Age group. Zaczynając od pływania, amatorzy zazwyczaj startują w formule „rolling start”, czyli ustawiają się do wejścia do wody zgodnie z planowanym czasem ukończenia tego etapu. Umożliwia to płynniejszy przebieg rywalizacji, drafting, czyli płyniecie w nogach innego zawodnika, a tym samym uzyskanie szybszego czasu. Zawodników PRO jest najczęściej około 10-15, wszyscy startują razem i często zdarzało mi się płynąć cały dystans zupełnie samej. Do tego często jest dużo szarpania w wodzie, ponieważ zawodniczki stosują różne warianty zgubienia draftujacej osoby, poprzez płyniecie interwałami, co jest dużo bardziej obciążające organizm, niż płyniecie równym tempem.

Przechodząc do etapu rowerowego. Zawodnicy PRO startują 10-15 minut przed zawodnikami AG, gdzie trasa rowerowa jest praktycznie pusta, a więc nie ma tu mowy o żadnym draftingu. Dodatkowo sędziowie bardziej pilnują, żeby zawodnicy PRO mieli sprawiedliwą rywalizację, bo oni walczą o pieniądze i wykonują to zawodowo. Drafting w kategorii amatorów jest powszechny - czy ktoś chce, czy nie chce „jechać na kole”. Jeśli startuje około  2000 amatorów bez odstępów czasowych, fizycznie nie są oni w stanie utrzymać 12 metrowej przerwy.
Kończąc rywalizację etapem biegowym, zawodnik taki jest zwyczajnie świeższy, bo przepłynął i przejechał trasę mniejszym kosztem niż zawodnik PRO.

Mówię to z własnego doświadczenia. Sama startowałam jako amator i widzę dużą różnicę. Nawet wtedy, gdy osoby startują na tej samej trasie, nie można porównywać czasów, bo warunki w jakich startują te dwie kategorie, różnią się od siebie znacząco. Jestem pewna, że amator startujący na tych samych zawodach, ale w kategorii PRO, uzyskałby dobrych kilka minut gorszy czas.

Czyli trenujesz jak wyczynowiec, żyjesz jak amator i między jednymi, a drugimi obowiązkami „wyskakujesz” na zawody i w dodatku je wygrywasz?

Tak, zazwyczaj lecę na zawody w piątek wieczorem, po pracy i wracam w niedzielę albo w poniedziałek z samego rana, jeszcze przed pracą. Tym samym oszczędzam urlop i „obskakuję” zawody. Prawdziwym udogodnieniem jest właśnie urlop, który na ogół dostaje, wtedy kiedy go potrzebuję. Czasami jednak, ze względu na rozkład lotów, muszę wziąć wolny piątek, czyli dzień przed zawodami albo poniedziałek, czyli dzień po zawodach. Standardowo mam 25 dni urlopu w roku, więc tutaj dużą rolę odgrywa odpowiednie planowanie startów oraz obozu treningowego, żeby każdy dzień urlopu wykorzystać jak najefektywniej. Do tego dochodzi pakowanie roweru do walizki, rozpakowanie i ponowne zapakowanie zaraz po zawodach, żeby zdążyć na samolot. Moi współpracownicy często żartują, że prawdopodobnie na budowie bardziej wypoczywam niż podczas urlopu, który jest bardzo intensywny (śmiech).

Nie myślałaś o tym, żeby przy takich osiągnięciach przejść jednak na stronę zawodowego uprawiania sportu, albo przynajmniej ograniczyć pracę, poszukać partnerów, również tych finansowych, którzy zapewnią Ci spokojną głowę na czas trenowania i startów.

Moim marzeniem byłoby ograniczenie pracy do 50%, czyli 20 godzin w tygodniu, żeby mieć więcej czasu na regenerację, trening i odpowiednie odżywianie. Jednak, aby było to możliwe, musiałabym mieć wsparcie finansowe, które pozwoliłoby mi opłacić koszty związane ze startami, czyli bilety lotnicze i hotele. Pracując na pól etatu nie mogłabym sobie pozwolić na starty zagraniczne, które są niezbędne, jeśli chcemy osiągać sukcesy międzynarodowe.

I tak myślę, że zaliczam się do szczęśliwców, ponieważ od tego roku dostałam się do teamu KM SPORT PRO TEAM, od którego mam ogromne wsparcie. W skład teamu wchodzą takie marki jak KM SPORT (wsparcie w zakresie sprzętu kolarskiego), HUUB (pianki pływackie), OAEKLY (okulary przeciwsłoneczne), ALE (odżywki sportowe), SUPACAZ (owijki kolarskie), VITESSE (stroje sportowe) oraz ARTNEO (pomoc w zakresie opłaty za licencje sportową). Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim za wiarę w moją osobę i pomoc, dzięki której mój rozwój sportowy może przebiegać szybciej.

Z tego co wiem, sport pojawił się dosyć późno w Twoim życiu, prawda?

Sport przewijał się w moim życiu, ale dopiero w 2012 roku, kiedy wyjechałam na staż budowlany do Szwecji, zaczęłam więcej ćwiczyć. Byłam po 5 roku studiów, znalazłam się zupełnie sama w obcym kraju, nie znając ani jednej osoby i bez znajomości języka szwedzkiego. Po pracy, wieczorami, zaczęłam biegać, jednak nie przynosiło mi to oczekiwanej radości. W 2014 roku kupiłam swój pierwszy rower szosowy i postanowiłam spróbować startów w triathlonie, który w tym czasie zaczął się bardzo mocno rozwijać w Polsce. Połączenie trzech dyscyplin, to był strzał w dziesiątkę! Od tamtego czasu triathlon stał się moją pasją, która sprawia mi ogromna frajdę.

Pamiętasz swój pierwszy, ważny sukces?

Największym sukcesem było zdobycie Mistrzostwa Polski w 2017 roku, w kategorii PRO, na dystansie ½ ironmana (1.9 km pływanie, 90 km jazdy rowerem, 21.1 km biegania) rozgrywanych w Malborku. To było coś niesamowitego. Do dziś pamiętam cały przebieg zawodów, pogodę, start oraz chwilę, kiedy wbiegam na metę. To było spełnienie marzeń i wynagrodzenie ciężkich treningów. Po niespełna 4 latach trenowania triathlonu, zdobyłam Mistrzostwo Polski. Myślę, że zdziwiłam sama siebie i wiele innych osób. Niewielu wyobrażało sobie, że inżynier pracujący na pełen etat, może wygrać z zawodowcami trenującymi już od wielu lat.

Dziś, w której z dyscyplin triathlonowych czujesz się najmocniejsza?

Najmocniej czuję się podczas części rowerowej. To dyscyplina, w której stosunkowo szybko przyszła duża poprawa i dobre wyniki. Potrafię jechać 90 km w czasie 2h 22min - 2h 24min, co daje średnią prędkość około 37-38 km/h. W tej dyscyplinie jestem również w stanie wykonać najcięższe treningi, dlatego prawdopodobnie najszybciej się tu rozwijam.

W trenowaniu ważne jest to, co dzieje się w życiu codziennym, proste czynności, regeneracja, odżywianie. Czasami trudniej o to zadbać, niż wyjść na trening. Czy możesz być tutaj przykładem dla innych Joanno? ;)

Niestety nie jestem tutaj najlepszym przykładem. Funkcjonuję w trybie trening-praca-trening. Wychodzę z domu około 6.00 rano, wracam wieczorem, około godziny 20.00. Najczęściej jem coś szybkiego, czy inaczej mówiąc, niezdrowego i padam na kanapę, żeby odpocząć. Deficyt kalorii często uzupełniam słodyczami. Zwyczajnie nie mam siły na zdrowe gotowanie i myślenie o diecie, a regeneracja zazwyczaj odbywa się w pracy, podczas obchodów tunelu i inspekcji postępów prac. Podczas jednego dnia pracy jestem w stanie przejść nawet 10 km, bo w naszym tunelu istnieje jedynie transport pieszy (śmiech).

Poważniej mówiąc, to tak, brakuje mi zarówno regeneracji i zdrowego odżywiania, co niestety negatywnie odbija się na moich wynikach sportowych. Porównując się z prawdziwymi zawodnikami PRO, myślę, że robię podobne treningi, ale różnica jest w regeneracji. Tak naprawdę zawodnik rozwija się, gdy organizm ma czas „przetrawić” mocne jednostki treningowe, podczas odpoczynku, a nie wtedy, kiedy praktycznie każdy trening wykonujemy na zmęczeniu. W pewnym momencie nastąpi regres, zamiast progresu i organizm zacznie się buntować. Teraz to widzę i wiem, że jeśli dalej chce rozwijać się w sporcie, dłużej nie mogę kontynuować takiego trybu życia. Udowodniłam, że mam bardzo duży potencjał i wiem, że poprawa tych dwóch aspektów przyniesie pożądane korzyści, ale muszą być ku temu odpowiednie warunki.

Korzystasz z suplementów. Masz w zestawie taki produkt, który jest dla Ciebie absolutnie niezbędny?

Jednym z moich ulubionych suplementów jest magnez w płynie ALE MagneUp Shot, który w sezonie suplementuję codziennie, zazwyczaj na noc, przed snem. Do tego regularnie stosuje żele energetyczne ALE, po których jeszcze nigdy nie miałam żadnych problemów żołądkowych. Konsystencja żeli jest płynna, nie zakleja buzi podczas zawodów, a smaki są naprawdę pyszne. Ciekawymi produktami ALE są także batony energetyczne przygotowywane w 100% z naturalnych składników oraz tabletki ALE HydroSalt uzupełniające straty elektrolitów i mikroelementów.

Mieszkasz na co dzień w Szwecji, ostatnio częściej można Cię jednak zobaczyć na zawodach w kraju. Triathlon w Polsce i w Szwecji - gdzie ta dyscyplina ma się lepiej, w sensie wsparcia, zainteresowania?

Bardzo często startuję w Polsce. Organizacja zawodów na naszym podwórku stoi na bardzo wysokim poziomie i atmosfera na każdym starcie jest niesamowita. W 2016 roku zdobyłam 3. miejsce w Mistrzostwach Szwecji i dostałam propozycję reprezentowania Szwecji, jednak podziękowałam, bo chcę reprezentować Polskę i staąd decyzja o większej ilości startów u nas w kraju, żeby tu zdobyć wsparcie.

W Szwecji zazwyczaj, zawodnicy PRO dostają pomoc od sponsorów w zakresie sprzętu, finansów oraz od Szwedzkiego Związku Triathlonowego, w zakresie wyjazdów na obozu sportowe. Nie są zmuszeni, tak jak ja, pracować na etacie, żeby móc opłacić wydatki związane z uprawianiem triathlonu. Tacy zawodnicy podchodzą do sportu bardzo poważnie. To właśnie Szwecja może pochwalić się srebrną medalistka olimpijską, Lisą Norden, czy wielokrotną uczestniczką Mistrzostw Świata PRO na Konie - Asą Lundstrom oraz wieloma innymi zawodnikami, którzy z powodzeniem startują na arenie międzynarodowej.

A zawodnicy? Gdzie stawka jest mocniejsza?

W Szwecji widoczna jest różnica miedzy poziomem zawodników PRO i amatorów. Myślę, ze poziom sportowy w kategorii PRO jest wyższy niż w Polsce. Startując w Szwecji, jako amator, wygrywałam wszystkie zawody. Kiedy przeszłam do kategorii PRO, zdarzały mi się starty, gdzie zajmowałam nawet „odległe” 5. miejsce (śmiech).

Natomiast, jeżeli mówimy o poziomie amatorskim, muszę przyznać, że w Polsce stoi na wysokim poziomie i wielu polskich zawodników mogłoby wygrywać zawody w Szwecji. Szwedzi-amatorzy to zazwyczaj osoby trenujące bez konkretnego planu treningowego, tak, aby cieszyć się dobrą forma fizyczną i zdrowiem. Traktują sport jako formę aktywnego spędzania czasu wolnego. Nie są nastawieni na rywalizację z innymi, a bardziej na sam udział w zawodach i nie mają takiej presji na wynik sportowy, jak wielu polskich amatorów.

Przed Tobą ważne cele. Obrona tytułu Mistrzyni Polski w ½ IM i walka o wynik na pełnym dystansie w Barcelonie. Przygotowania idą zgodnie z planem?

Obrona tytułu Mistrzyni Polski i walka o jak najlepszy wynik na pełnym dystansie w Ironman Barcelona, to od początku przygotowań były moje dwa najważniejsze starty. Podczas przygotowań dostałam kontuzji naderwania mięśnia prostego uda, co wykluczyło mnie z treningu na 6 tygodni (okres lutego i marca). Od tamtego czasu przygotowania idą zgodnie z planem. Póki co, nie skupiam się na starcie w Barcelonie, ale koncentruję na Mistrzostwach Polski. Czuję się gotowa, chociaż wiem, że inne zawodniczki też mocno pracowały przez cały rok i nie tylko ja mam apetyt na Mistrzostwo Polski. Myślę, że stawka jest wyrównana i wygrana będzie zależała od predyspozycji danego dnia. Taktykę na start mam zawsze taką samą – mocno od startu do mety. W każdym starcie chcę dać z siebie maksimum. Najlepiej, kiedy padam za metą na dywan i muszę poleżeć chwilę, żeby dojść do siebie. Wtedy wiem, że dałam z siebie wszystko!

Pamiętaj, że obiecałaś mi trening w naszych polskich Tatrach. Oczywiście poza sezonem startowym!! Postaram się pokazać Ci piękno naszych gór! ;)

Jasne, z przyjemnością!

Joanna Sołtysiak

Zawodniczka PRO. Triathlonistka. Inżynier budownictwa pracujacy na pelen etat.
FACEBOOK INSTAGRAM

6 największych sukcesów sportowych

sezon 2018
  • IV miejsce Ironman 70.3 Lahti PRO, Finlandia
sezon 2017
  • ZŁOTO Mistrzostwa Polski Malbork Elita, dystans średni
  • ZŁOTO Bydgoszcz Triathlon, dystans ¼ ironmana, Polska
  • BRĄZ Ironman 70.3 Weymouth PRO, Wielka Brytania
  • BRĄZ Susz Triathlon, dystans średni, Polska
  • 6 miejsce Ironman 70.3 Gdynia PRO, Polska
sezon 2016
  • ZŁOTO Challenge Poznań PRO, dystans olimpijski, Polska
  • BRĄZ Mistrzostwa Szwecji Uppsala Elita, dystans sprint, Szwecja
  • SREBRO Warsaw Triathlon PRO, dystans 5150, Polska
Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2018
Polecane
ALE MagneUp ShotALE MagneUp Shot
5,99 zł6,25 zł
ALE HydroSalt 60 kapsułekALE HydroSalt 60 kapsułek
29,99 zł32,99 zł
W związku z przepisami Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO) informujemy, że korzystając z tej witryny zgadzasz się na zapisywanie i przechowywanie plików cookie oraz przetwarzanie danych osobowych. Szczegółowe informacje o zakresie oraz rodzaju przetwarzanych danych znaleźć można w naszej polityce prywatności. W przypadku niewyrażania na to zgody, prosimy o zamknięcie tej strony. Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Wyrażam zgodę (Zamknij)
pixel